Lista aktualności Lista aktualności

Z „lezidłem” po miód

Bartnictwo, to jeden z najstarszych sposobów gospodarczego użytkowania lasu. Lasy Nadleśnictwa Osie, jak zresztą wszystkie w Borach Tucholskich, były od wieków intensywnie użytkowane przez wykwalifikowanych pszczelarzy zwanych właśnie bartnikami.

Od XVI w. opiekę nad lasami królewskimi w Borach Tucholskich sprawowała specjalnie opłacana służba leśna (leśnicy, borowi i strzelcy), do której obowiązków należała sprzedaż drewna prywatnym właścicielom oraz dostarczanie zwierzyny do zamków starościńskich. Starostom podlegali także bartnicy, a puszcze podzielono na tzw. starostwa bartne, którym podlegało 10-24 bartników. Około 1570 r. w dobrach królewskich województwa pomorskiego było blisko 300 bartników.
Według lustracji starostwa świeckiego z 1765 r. ,,Barci w borach starostwa tego na
3 części dzielące sie: pierwsza część nazwana barć Śliwicka daje miodu 26 i pół korca albo korzec fl. 20. Druga część nazwana Drzycimska daje korców 20  miodu. Trzecia część nazwana Oska daje miodu korców 10".
Według dawnego prawa bartnego z przełomu XVII/XVIII w. szczególnie karano za kradzież roju i miodu (za Gerardem Labuda) np. jeden z punktów tego prawa mówi ,,Kto by pszczoły wydarł lub swoje, lub cudze, bez miłosierdzia ma być katu podany, który trzewia albo jelita wszystkie z niego ma koło wydartej sośni wytoczyć, a po tym na tejże sośnie obwiesiony ma być ".
Bardzo długo najbardziej dochodowymi użytkami leśnym, były miód i wosk. Miód wykorzystywano na różne sposoby, jednak szczególnym uznaniem darzono miody pitne. Pito je tylko na większych uroczystościach, napojem na co dzień było piwo. Drugim równie wysoko cenionym produktem pszczelim był wosk. Wykorzystywano go do produkcji świec, sporządzania form odlewniczych w pracowniach garncarskich, stosowano przy bieleniu płótna, używano w warsztatach garbarskich, szewskich, stolarskich i innych. Wosk służył również do pieczętowania dokumentów oraz wyrobu tabliczek, na których prowadzono obliczenia i rachunki. Na wosk zgłaszały zapotrzebowanie kościoły i klasztory, którym panujący często udzielał przywileju pobierania daniny w postaci tzw. „kamieni" wosku (około 13 kg).
    Odradzające się tradycje bartnicze wspiera Nadleśnictwo Osie. 14 marca dzięki współpracy z miejscowym bartnikiem – Zenonem Otowskim z Kurzejewa, na sędziwej sośnie w leśnictwie Osie zawisła pierwsza kłoda bartna. Pan Zenon jest zwolennikiem tradycyjnych metod pozyskiwania miodu za pomocą dawnych narzędzi. Dlatego do wejścia na drzewo używał „lezidła" z konopnych sznurów,
a kłoda wciągnięta została za pomocą wielokrążka i łańcuchów. Poza umieszczeniem kłody, bartnik wytypował wraz z leśnikami dwie sosny bartne do wydrążenia. Pszczoły będą tam zakładały plastry naturalne, a zachętą dla nich ma być wysmarowany wokół otworu wlotowego kit pszczeli.


Tekst i zdjęcia: D. Warzyński